Co nam w duszy gra, gdy patrzymy na obrazy Magdaleny Brennenstuhl? Twórczość autorki, choć na pierwszy rzut oka mocno osadzona w rzeczywistości, nie ogranicza się do jej odzwierciedlenia. “Czułość miejsc” - najnowsza wystawa w Galerii OKNA Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie - zabiera odbiorców w podróż w głąb siebie, która dla każdego z nich będzie mieć inny wymiar. 

Magdalena Brennenstuhl zatrzymuje dla nas ulotne chwile, które często w codziennym życiu nam umykają. Chwile, na których zbyt rzadko się skupiamy. To właśnie piękno otaczającego nas świata, tęsknota za kimś, kto był w naszym życiu i może niedawno odszedł, czy też nostalgia, którą wzbudza w nas przyroda

- mówiła podczas wernisażu wicedyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie Magdalena Łaska.

Magdalena Brennenstuhl urodziła się w Piotrkowie Trybunalskim, a dorastała w Bełchatowie, jednak ścieżka artystycznych poszukiwań skierowała ją na Lubelszczyznę. Najpierw ukończyła Kolegium Sztuk Pięknych w Kazimierzu Dolnym, później została absolwentką Wydziału Artystycznego UMCS. Jest również członkinią Kazimierskiej Konfraterni Sztuki - stowarzyszenia zrzeszającego artystów malarzy, rzeźbiarzy oraz ludzi kultury związanych z regionem. Tworzy i mieszka w Lublinie. 

Na wystawie dominują obrazy z lat 2025-26, ale zobaczymy też starsze prace, z których część reprezentuje poszczególne cykle, m.in. “Zagubione”, “Nad nami”, “Ogródki działkowe”. Ta różnorodność pozwala przyjrzeć się warsztatowi artystki i dostrzec w nim spójność, wyrazistość i konsekwencję, co sprawia, że gdy raz zobaczymy jeden z akrylowych obrazów Magdaleny Brennenstuhl, istnieje duże prawdopodobieństwo, że bez trudu zidentyfikujemy jego autorkę

O charakterystycznym i rozpoznawalnym stylu Magdaleny Brennenstuhl mówiła kuratorka wystawy Beata Wijatkowska:

Najciekawsze jest to, że artystka pozornie maluje przede wszystkim drzewa i pejzaż, ale w rzeczywistości opowiada o człowieku poprzez naturę. Postać ludzka pojawia się często niewielka, niemal zagubiona w przestrzeni, podczas gdy drzewa przejmują główną rolę. Drzewo jest w tych obrazach czymś więcej niż elementem krajobrazu. Staje się bohaterem, świadkiem i symbolem. Monumentalne pnie, rozgałęzione konary i gęstwina cienkich gałęzi tworzą osobny, niemal antropomorficzny świat. Niekiedy przypominają ludzkie sylwetki, innym razem splatają się w struktury przywodzące na myśl układ nerwowy.

Sama autorka przyznaje, że malarstwo jest dla niej formą komunikacji, bardziej precyzyjną niż słowa.

W moich obrazach chodzi przede wszystkim o opis emocji, które często w sobie gdzieś skrywamy, takie jak poczucie samotności, nostalgia, poczucie zagubienia. Zależy mi na tym, żeby te obrazy miały nie do końca opowiedzianą historię, tak żeby każdy mógł patrząc na nie odnaleźć w nich własne wspomnienia, uczucia, czy skojarzenia. Uważam, że dopiero wtedy obraz istnieje w pełni.

- mówiła Magdalena Brennenstuhl.

Wystawa "Czułość miejsc" Magdaleny Brennenstuhl w Galerii OKNA będzie prezentowana do 5 października.

 

Zdjęcia: Paula Pirogowicz

 

Goście wernisażu zbierają się w galerii
Trzy kobiety stoją na tle obrazów na sztalugach
Licznie przybyli goście słuchają podczas otwarcia wernisażu
Kuratorka wystawy mówi o obrazach
Artyska opowiada o swoim malarstwie
Mężczyznaogląda obrazy
Dwie kobiety stojące tyłem do obiektywu rozmawiają ze sobą
Magdalena Brennenstuhl odpowiada na pytanie kobiety
Mężczyzna stoi przed czterema obrazami artystki
Kobieta fotografuje smartfonem jeden z obrazów
Mężczyzna z katalogiem w dłoni przygląda się obrazowi
Kobieta wpisuje się do księgi pamiątkowej