Dzisiejszy wernisaż łączy dwa światy - obrazu i dźwięku
- tymi słowami wicedyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie Magdalena Łaska otworzyła wystawę “Słyszeć kolor, widzieć jazz” w Galerii OKNA MBP Lublin, która rozpoczęła 16. edycję Lublin Jazz Festival.
Biblioteczny korytarz z widokiem na wirydarz stał się przestrzenią do odkrywania na nowo twórczości akwarelistów z Grupy Lubelskiej - znanej doskonale gościom Galerii OKNA, tym razem jednak w innej odsłonie. O ile z reguły kulisy tworzenia i twórczy proces pozostają dla odbiorców w mniejszym lub większym stopniu owiane tajemnicą, o tyle za sprawą najnowszej wystawy poznaliśmy muzyczne inspiracje, które przyczyniły się do powstania malarskiego dzieła.
Przy każdej z prac został umieszczony kod QR, który przekierowuje do linku z muzyką, będącej głównym motywem lub elementem procesu twórczego.
Pomysł zrodził się z prostego pytania: czy da się namalować muzykę. I o ile odpowiedź była negatywna, że dźwięku nie da się namalować, o tyle doszliśmy do wniosku, że możemy za to uwiecznić to, co w nas porusza muzyka, kiedy jej słuchamy, ale również to, co w nas pozostaje, kiedy muzyka milknie. Czyli ta cisza, która wybrzmiewa w naszej głowie, sercu, a w przypadku akwarelistów - także na końcu pędza.
- mówiła pomysłodawczyni i kuratorka wystawy Agnieszka Sulimierska.
Drogi od inspiracji do gotowego dzieła wiodły różnymi muzycznymi tropami, tak samo zróżnicowane są efekty końcowe - na wystawie widzimy zarówno portrety artystów, sceny koncertowe, jak również pejzaże oraz akwarele abstrakcyjne i surrealistyczne.
Patrząc na różnorodność formy, muzycznych wyborów i twórczą swobodę, jaka emanuje z obrazów, dostrzegamy, że jazz i akwarele wiele łączy, a jeden z kluczy do aktywacji wrażliwości na poziomie zawartej w tytule synestezji tkwi w improwizacji.
Tak jak jazz jest bardzo różnorodny i nigdy nie wybrzmiewa jednakowo, tak samo akwarela potrafi być nieprzewidywalna. Dlatego widzę tu duże pokrewieństwo. Właściwie jazz i akwarela mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Obydwa gatunki opierają się przede wszystkim na warsztacie. Warsztat jest podstawą, ale nic by się nie zadziało bez otwartości umysłu, wrażliwości i serca na to, co dzieje się czasem przypadkiem, na tak zwany proces twórczy, jego nieobliczalność i nieoczywistość. Bo bardzo często te najfajniejsze rzeczy, najciekawsze, najbardziej poruszające, dzieją się z tej otwartości na coś przypadkowego, na coś, czego się nie spodziewaliśmy.
- dodała Agnieszka Sulimierska.
Wystawa “Słyszeć kolor, widzieć jazz” to kolejny owoc współpracy z Grupą Lubelską oraz zaprzyjaźnionymi z nimi artystami z różnych części Polski i świata.
Dokładnie 10 lat temu mniej więcej o tej samej porze zorganizowaliśmy z artystą wietnamskiego pochodzenia Minhem Damnem plener akwarelowy, który okazał się być nieformalnym początkiem funkcjonowania Grupy Lubelskiej. Pod tą nazwą, zaproponowaną przez prezesa Stowarzyszenia Akwarelistów Polskich, Ryszarda Rogali, kryje się prawdziwa różnorodność - reprezentujemy różne środowiska i artystyczne doświadczenia, a łączy nas fascynacja akwarelą.
- wspominał korzenie Grupy Lubelskiej współorganizator wystawy Dariusz Płecha.
Organizator Lublin Jazz Festival, Adam Szczepanek z impresariatu Centrum Kultury, zaprosił na kolejne wydarzenia z bogatego programu Lublin Jazz Festival.
Po otwarciu wernisażu spragnieni muzycznych wrażeń goście przenieśli się do Sali Czarnej, gdzie wystąpiła austriacka kontrabasistka Helene Guxman.
Pełen program Lublin Jazz Festival można znaleźć na stronie festiwalu. A w Galerii OKNA słyszeć kolor i widzieć jazz będziemy do 16 sierpnia.
Tekst: Aleksandra Flis
Zdjęcia: Beata Wijatkowska























