Organy  najokazalszy instrument Drukuj
wtorek, 01 kwiecień 2014
image_001.jpg25 marca w Szkole Muzycznej I i II st. im. Tadeusza Szeligowskiego w Lublinie odbył się kolejny koncert z cyklu „Biblioteczne wtorki z muzyką klasyczną”. Jego tematem, a zarazem bohaterem, były organy – najokazalszy instrument. Są one nieporównywalne z żadnym innym instrumentem, zarówno pod względem rozmiarów, liczby źródeł fal dźwiękowych, sumarycznej mocy emitowanej do otoczenia, dynamiki, ale również złożoności konstrukcyjnej. Organy w wielu aspektach przewyższają orkiestrę symfoniczną, chociaż gra na nich jeden człowiek.
Pierwowzorem organów były starożytne małe instrumenty dęte m. in. fletnia Pana i dudy. Pierwszym instrumentem organowym, datowanym na III w. p. n. e. były tzw. organy wodne, których konstruktorem był aleksandryjski matematyk Ktesibios. Początkowo były one wyłącznie świeckim instrumentem, Kościół bał się przeniknięcia elementów kultury pogańskiej do liturgii. Dopiero, gdy chorał gregoriański przechodził kryzys, papież Witalian wyraził oficjalną zgodę na wprowadzenie organów do świątyni.

V wiek to czas, w którym organy zaczynają być popularne w Europie. W okresie średniowiecza wymyślono klawisze obsługujące zasuwy tonowe, które ze względu na swoje rozmiary umożliwiały grę jedynie pięściami lub łokciami.
W XIII wieku zasuwy zostały zastąpione klapami, które uruchamiano za pomocą klawiszy przypominających te z maszyny do pisania. Kolejnym postępem było wprowadzenie podziału klawiatury na rejestry, już na rycinach z XIV wieku można zobaczyć jasne i ciemne klawisze. Pojawia się również klawiatura nożna, wynaleziona przez Loni van Valdekera. Ciągłe ulepszanie organów zwiększyło komfort gry na tym instrumencie i umożliwiło posługiwanie się tylko palcami, a nie, jak dotąd, całymi dłońmi.
Około 1500 r. ostatecznie powstał nowoczesny typ organów, nazywany renesansowym. Do powszechnego użycia weszły pozytywy, regały i portatywy, czyli mniejsze wersje organów. Wzmocniła się także pozycja organów, jako instrumentu liturgicznego. W dobie reformacji chorał luterański wymagał prowadzenia śpiewu za ich pomocą i przy ich akompaniamencie. Powstały nowe formy muzyki organowej – preludia, chorały i fantazje.
Barok też był epoką zmian dla największego instrumentu. Nie dość, że nadawano mu fantazyjne architektoniczne formy, to wprowadzono dodatkowe rejestry, które wzbogacały strukturę jego brzmienia.
Wiek XIX to przełom w budownictwie organowym. Poprawiła się estetyka tworzenia instrumentu, nowe rozwiązania konstrukcyjne oraz technologia produkcji. Dzięki wszechstronności brzmieniowej instrument znowu był wykorzystywany w życiu świeckim. Organy zaczęto budować w salach koncertowych, zamkach i pałacach szlachty, a nawet w zakładach pogrzebowych. Pod koniec XX wieku na całym świecie zaczęły powstawać organy stylizowane na konkretną epokę.
Wtorkowy koncert zgromadził dużą publiczność, która prawdopodobnie nie miałaby okazji przyjrzeć się z bliska organom. Wystąpili uczniowie z klasy prof. Jadwigi Kowalskiej, a koncert poprowadziła prof. Iwona Siedlaczek. Jako pierwszy Jan Mycka zaprezentował trzy utwory. Były to: Toccata h – moll Eugeniusza Gigout – francuskiego kompozytora w późno – romantycznej Europie, chorał Herr Jesu Christ, dich zu uns wend Jana Sebastiana Bacha oraz Preludium h-moll Cesara Francka – kompozytora pochodzenia belgijskiego, organisty kościoła Notre – Dame de Lorette. Kolejnym wykonawcą była Paulina Jóźwiak, która wykonała Fanfare belgijskiego kompozytora – Jacques – Nicolas’a Lemmens. Następnym przedstawionym podczas koncertu utworem była Sonata c-moll Felixa Mendelssohna – Bartholdy’ego, niemieckiego kompozytora okresu romantyzmu, uważanego za najwybitniejsze cudowne dziecko, zaraz po Mozarcie. Preludium in D to dzieło jedynego z polskich twórców, którego utwory zostały zaprezentowane. Jan Podbielski działał w połowie XVII wieku na północno – wschodnim Mazowszu. Utwór zagrany przez Henryka Lankamera jest jedynym, podpisanym nazwiskiem kompozytora. Kolejny wykonawca Paweł Jabłoniec przybliżył słuchaczom twórczość Girolamo Frescobaldiego, włoskiego kompozytora przełomu renesansu i baroku i zagrał utwór Bergamasca. Chorał Nun lob, mein Seel, den Herren Dietricha Buxtehude był doskonałym wprowadzeniem do ostatniego, znanego chyba wszystkim, z wykonywanych utworów – Toccaty d-moll Jana Sebastiana Bacha, który był propagatorem muzyki organowej, a jego dzieła wykorzystują wszystkie możliwości tego wspaniałego instrumentu.
Marta Piasecka
image_002.jpg
image_003.jpg
image_004.jpg
image_005.jpg
image_006.jpg
image_007.jpg
image_008.jpg
image_009.jpg
image_010.jpg
image_011.jpg
image_012.jpg
image_013.jpg
image_014.jpg
image_015.jpg
image_016.jpg
image_017.jpg
image_018.jpg
< Poprzedni   Następny >


Rok Jubileuszowy 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości

2018 Rokiem Ireny Sendlerowej

2018 Rok Zbigniewa Herberta

2018 Rok Praw Kobiet

Rok Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

logo_miejsce_przyjazne_seniorom.jpg

Ośrodek Książki Obrazkowej

Inspiracje plus

Lublin 700 lat
Fundusze strukturalne - Serwis Informacyjny Ministerstwa Rozwoju Regionalnego
Strona utrzymywana na serwerze zakupionym dzięki finansowemu wsparciu przez Unię Europejską
z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.
Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego