Nowocześni po katastrofie Drukuj
środa, 10 listopad 2010
image_001.jpg„(...) malarz który wyszedł / w białą okolicę śniegu i nie wrócił / malował ludzi w chwili kiedy / odwracali się od życia twarzami rękami / ludzi w ubraniach już uszytych z nieba / i malował kobiety którym już dawno / wypadły z rąk róże i wachlarze / których starość skazała na łaskę krzesła / w ich pojednaniu z drzewem usunął granicę / i w jeden kontur dramatu zamknął człowieka i sprzęt”
Tak o Andrzeju Wróblewskim pisał Tadeusz Śliwiak. Dr Marcin Lachowski, pracownik Instytutu Historii Sztuki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autor m. in. takich publikacji jak: Awangarda wobec instytucji. O sposobach prezentacji sztuki w PRL – u, Rzecz i rzeczywistość w kulturze XX i XXI wieku oraz wielu innych rozpraw i artykułów naukowych, wygłosił 4 listopada w Filii Nr 2 wykład poświęcony temu artyście.

Andrzej Wróblewski – niepokorny twórca, należący do pokolenia dotkniętego w dzieciństwie skazą wojny. Nie zdążył dorosnąć na czas, by czynem pomścić śmierć ojca. Swoją sztuką manifestował prawo do autentycznego doświadczania rzeczywistości. Posługując się oryginalnym językiem malarskim w trudnych czasach socrealizmu zdołał wykrzyczeć okrutne doświadczenia wojennych roczników. W swoich pracach próbował rozliczyć się ze spustoszeniami psychicznymi, jakich w nim i jemu podobnych dokonała wojna. Najbardziej sugestywne są tu cykle obrazów: „Rozstrzelanie”, „Ukrzesłowienie”, „Nagrobki” , „Cień Hiroszimy”. Inspiracji szukał w twórczości Chagalla, Picassa, Goi. Jednak w obrazach Wróblewskiego „nie ma ani kropli krwi, ani śladu przedśmiertnego potu”, usta nie krzyczą, ręce nie grożą oprawcom, brak przerażenia, twarze są puste, zesztywniałe, zmrożone w chwili, która nigdy się nie kończy. W jego pracach dokonuje się akt uprzedmiotowienia człowieka. Wyraźnie przebija z nich ostateczne upodlenie człowieka, zgniecenie go jak bezużyteczny odpadek. Wymowny kolor błękitu, postacie rozstrzelanych kobiet i dzieci są przykładem obsesyjnego wręcz motywu związanego ze śmiercią, który jak bumerang powraca w twórczości Wróblewskiego. Wszechwładna w jego obrazach jest samotność, porażająca może bardziej niż nie przynosząca odkupienia śmierć.
Warto zaznaczyć, że w Muzeum Lubelskim jest możliwość obejrzenia oryginalnego obrazu tego artysty zatytułowanego „Ryby bez głów”, który przedstawia okaleczone ciała ułożone w wymownym kręgu, znaczący jest też kolor zielony, przywodzący na myśl barwę mundurów wojskowych.
image_002.jpg
image_004.jpg
image_003.jpg
image_005.jpg
image_006.jpg
image_001.jpg
image_002.jpg
image_003.jpg
image_004.jpg
image_005.jpg
image_006.jpg
< Poprzedni   Następny >


Rok Jubileuszowy 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości

2018 Rokiem Ireny Sendlerowej

2018 Rok Zbigniewa Herberta

2018 Rok Praw Kobiet

Rok Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

logo_miejsce_przyjazne_seniorom.jpg

Ośrodek Książki Obrazkowej

Inspiracje plus

Lublin 700 lat
Fundusze strukturalne - Serwis Informacyjny Ministerstwa Rozwoju Regionalnego
Strona utrzymywana na serwerze zakupionym dzięki finansowemu wsparciu przez Unię Europejską
z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego.
Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego